Machu Picchu ✨️ O spełnionym marzeniu, biletach, trasie i cierpliwości

Machu Picchu to fascynujące miasto położone na jednym z grzbietów Andów, rozciągające się od około 2090 do 2400 m n.p.m. Trzy strony otacza je rzeka Urubamba, a z czwartej osłania charakterystyczny szczyt Huayna Picchu. Ta naturalna obrona sprawiła, że hiszpańscy konkwistadorzy nigdy go nie zdobyli.
Uważa się, że Machu Picchu było ważnym ośrodkiem ceremonialnym i religijnym. Zbudowane zostało na kilku poziomach połączonych schodami – podobno jest ich około 1200! W niższej części miasta znajdowały się domy mieszkalne, w środkowej pałac, a w najwyższej – zabudowania centrum kulturowego. Na zboczach urządzono także tarasy uprawne, które do dziś zachwycają swoim rozmachem.
Od zawsze moim największym marzeniem podróżniczym było zobaczyć to magiczne miejsce na żywo. I udało się !

Jak zdobyć bilet do Machu Picchu?

Machu Picchu to miejsce, które przyciąga turystów z całego świata – nic dziwnego! Jednak z racji rosnącej popularności i potrzeby ochrony tego unikatowego dziedzictwa, zasady zwiedzania stale się zmieniają. Dlatego za każdym razem, gdy planujecie podróż do tego magicznego miejsca, warto koniecznie sprawdzić najnowsze informacje na oficjalnej stronie Ministerstwa Kultury Peru.

Oficjalne bilety – gdzie i za ile?

Ja swój bilet kupiłam właśnie tam – na oficjalnej stronie. Cena wyniosła około 158 soli, a bilet uprawniał mnie do czterogodzinnego zwiedzania Machu Picchu. Sama byłam tam dłużej, ale wtedy nikt tego nie kontrolował.
Pamiętajcie jednak, że ja byłam w Peru w październiku 2023 roku. Od 2024 zasady się trochę zmieniły – trasy zwiedzania zostały podzielone na aż 10 wariantów! Główne ścieżki nie zmieniły się radykalnie, ale podzielono je i nazwano trochę inaczej – teraz mamy trasy oznaczone numerami (1, 2, 3) oraz literami (A, B, C, D). Dlatego tak ważne jest, by przed zakupem biletu zapoznać się z aktualnymi mapami i opisami tras dostępnymi na oficjalnej stronie Ministerstwa Kultury Peru. Wszystko jest tam bardzo dokładnie opisane i naprawdę warto dobrze się przygotować przed wyborem.
Zresztą zobaczcie sami, jak te trasy są super opisane 👉 https://www.machupicchu.gob.pe/circuits-and-routes/?lang=en

Moja trasa – numer 2 i dlaczego ją wybrałam?

W 2023 roku do wyboru były cztery trasy. Wybrałam trasę nr 2 (Circuito 2), która była wówczas jedną z najpopularniejszych i najbardziej widokowych.
Chciałam zobaczyć zarówno tarasy inferior (dolne), jak i superior (górne), a także zejść do ruin i oglądać je z bliska – ta trasa idealnie to umożliwiała.
„Terraza Inferior” (terrace interior, właściwie „inferior” czyli dolny taras) to taras położony niżej, natomiast „Terraza Superior” (terrace superior) to taras położony wyżej. Oba tarasy znajdują się na różnych wysokościach i oba są tarasami widokowymi w Machu Picchu.

W praktyce:

  • Taras Inferior to dolne tarasy, na których można zrobić słynne zdjęcie widokowe miasta z niższego poziomu.
  • Taras Superior to wyższy taras, skąd rozciąga się widok na ruiny z góry, oferujący najlepsze panoramy.

Oba te tarasy są ważnymi punktami na różnych trasach zwiedzania Machu Picchu, a wybór trasy powinien uwzględniać, które tarasy chce się odwiedzić.

Ważne: ruch w Machu Picchu jest jednostronny – wejść możecie, tylko poruszać się do przodu, bez cofania się. Z tego powodu dobrze przemyślcie wybór trasy, szczególnie jeśli zależy Wam na konkretnych punktach widokowych. Wybór trasy jest więc bardzo istotny. Są różne tarasy widokowe, więc jeśli zależy Wam na konkretnym widoku, trzeba to sprawdzić wcześniej. Może się okazać, że wejdziecie tylko na dolną część i w ogóle nie zobaczycie tego pocztówkowego ujęcia! Ja szczególnie polecam platformę „Superior” – to tam jest najlepszy widok na całe Machu Picchu.

Była to trasa bardzo podobno do tej ale nie identyczna – https://www.machupicchu.gob.pe/wp-content/uploads/2024/06/6-C2-R2B.pdf

A co jeśli nie masz biletu wcześniej?

Jeśli komuś nie udało się kupić biletu online, jest jeszcze opcja kupna na miejscu – dzień wcześniej w miasteczku Aguas Calientes. Należy jednak pamiętać, że bilety tam mogą się szybko wyprzedać, a kolejki w punkcie sprzedaży są naprawdę długie, zwłaszcza wieczorem przed planowanym zwiedzaniem.
Co więcej, kupując bilet na miejscu, nie ma możliwości wyboru konkretnej godziny ani trasy – przyjmujecie to, co zostało dostępne. Ja nie chciałam ryzykować, dlatego bilet kupiłam wcześniej.

Jak dostać się z Aguas Calientes do Machu Picchu?

Warto wiedzieć, że z Aguas Calientes C do Machu Picchu kursują autobusy – trasa ma około 9 km, a przejazd trwa około 15-20 minut. Cena za bilet autobusowy to około 12 USD w jedną stronę lub 24 USD w obie strony. Autobusy kursują często, więc nie trzeba długo czekać. Jeżeli nie chcesz korzystać z autobusu możesz też porostu iść spacerkiem pod samą bramę wejściową, i tak robi wiele osób. Ale uwaga, trasa dość stroma.

Cierpliwość – klucz do sukcesu 😂

Bilet kupiłam na około dwa miesiące przed wyjazdem, jeszcze zanim miałam wykupiony lot do Peru – w zasadzie „czuja”. Wiedziałam jaką chcę godzinie i trasę, i kupiłam jakiś dzień, byle nie weekend. A później cały mój wyjazd do Peru musiałam pod to dostosować 😀 Bo zakupiłam najpierw wejście do Machu Picchu, a dopiero później loty do Peru. Ale mniejsza o to, wiadomo, nie mogłam przewidzieć pogody. Gdy nadszedł dzień zwiedzania, byłam załamana pogoda nie była idealna – chmury i deszcz. Dzień wcześniej była totalna lampa, a w mój wymarzony dzień – ulewa.

Zarezerwowałam wejście na 6:00 rano – stosowałam się do rad z przewodników i blogów, które polecają tę godzinę ze względu na mniejszą liczbę turystów. Faktycznie, tłumów wtedy nie było, ale w górach, szczególnie w porze przejściowej między suchą a deszczową, a ja byłam właśnie w takiej, bo dokładnie w październiku, o tej godzinie na szczycie mogą pojawić się gęste chmury, które zasłaniają widok. Bo pamiętajcie, że Machu Picchu znajduje się na wysokości ok. 2430 m n.p.m. (dla porównania Rysy – 2499 m n.p.m.).

Na miejscu, tuż pod bramą wejściową, kilku przewodników powiedziało mi, że najpiękniejszy widok w tym okresie, w którym jestem, pojawia się około 9–10 rano. Jeśli wchodzicie na jeden ze szczytów, warto mieć bilet na 6, uniknąć tłumów, a widok podziwiać przy zejściu. Jeśli nie wchodzicie na szczyty – można spokojnie zacząć trasę nawet o 8–10.

A co, jeśli tak jak ja macie bilet na 6 i traficie na mgłę? Pozostaje cieszyć się chwilą i… czekać. Dosłownie. Usiąść i czekać, aż chmury się rozejdą. Czekaliśmy na punkcie widokowym ponad 2 godziny. Na początku chmury były tak gęste, że nie widziałam absolutnie nic. Siedziałam, płakałam, ale się nie poddałam. Kilkanaście innych osób czekało razem ze mną. Po około pół godzinie zaczęło się odsłaniać – najpierw dolne partie, potem coraz więcej, aż w końcu całość.

Nie wierzyłam, że się uda, ale tak! Widok pojawił się w całej okazałości. Jeśli traficie na mgłę, jak ja, pozostaje tylko czekać. Na punkcie widokowym spędziłam ponad dwie godziny, siedząc i modląc się o przejaśnienie. Początkowo nic nie było widać – tylko gęsta biel, która chwilami trochę mnie przytłaczała.

Ale cierpliwość się opłaciła: z czasem chmury zaczęły się rozchodzić, odsłaniając najpierw dolne partie ruin, a potem coraz więcej – aż wreszcie cały Machu Picchu ukazał się w całej okazałości.

To był dokładnie ten widok, który przyciągnął mnie do Peru i… nie żałuję ani jednej minuty oczekiwania. Do Machu Picchu trzeba mieć ogrom cierpliwości. Spędzając tam – na samym szczycie 3 godziny, zobaczyłam widok, dla którego przyjechałam do Peru.

Oto on ! Patrzę na te zdjęcia i nie dowierzam, że tam byłam. <3

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *